Strona główna Artykuły Jak zacząć karierę w branży IT?

Jak zacząć karierę w branży IT?

310
0

Im szybciej, tym lepiej. Można zrobić wiele, żeby uznać karierę za rozpoczętą jeszcze przed odebraniem dyplomu z dziekanatu. Specyfika informatyki temu sprzyja. Rzadko spotyka się studentów tego kierunku, którzy naukę ograniczają do wykładów i ćwiczeń. Większość programowała albo administrowała systemami i sieciami jeszcze przed studiami i tak im zostało. Bardzo dobrze, bo w ten sposób można rozpocząć karierę zawodową tak płynnie, że trudno wskazać konkretny dzień, w którym to się stało.

Studia to szczególny okres w życiu, w którym ciągle można wygospodarować sporo wolnego czasu. Owszem, każdy chce zarobić i jak najszybciej się usamodzielnić, ale jeśli trafi się coś ciekawego do zrobienia, można przynajmniej na chwilę odłożyć kwestie finansowe na bok i skoncentrować się na projekcie, który daje satysfakcję i doświadczenie, a w dalszej perspektywie będzie przyciągał uwagę specjalistów od rekrutacji. Wynika stąd, że warto angażować się w interesujące projekty i robić dokładać starań, by pozostał po nich jakiś ślad: dokumentacja, informacje opublikowane w internecie, uwzględnienie nazwiska na „liście płac” wyświetlanej przez program – cokolwiek, co można z dumą pokazać potencjalnym pracodawcom.

Dobra uczelnia wie jak pomóc

Uczelnie w różnym stopniu pomagają w zdobywaniu doświadczenia projektowego: sponsorują drużyny startujące w międzynarodowych konkursach, proponują udział w tworzeniu oprogramowania na potrzeby administracji albo poszczególnych wydziałów, dopuszczają studentów do administrowania częścią infrastruktury. To ułatwia płynne przejście od eksperymentów z systemami i sieciami, prowadzonych w warunkach laboratoryjnych, do pracy w środowisku produkcyjnym, w którym każdy poważny błąd ma równie istotne konsekwencje. W ten sposób można nauczyć się ostrożności, przewidywania i dostrzegania sensu w stosowaniu procedur, które na pierwszy rzut oka wydają się tylko niepotrzebnym komplikowaniem życia.

Duże znaczenie ma udział w wydarzeniach o charakterze „sportowym”. Zwycięstwo w renomowanym hackathonie zwróci uwagę potencjalnych pracodawców. Podobnie sukcesy w międzynarodowych, renomowanych konkursach programistycznych. Duże znaczenie ma wybór uczelni, ponieważ niektóre z nich udział studentów w takich konkursach na stałe wpisują do kalendarza studiów i pomagają w przygotowaniu zespołu.

Czas na staż

Swój udział w zachęcaniu studentów do szybkiego rozpoczynania kariery zawodowej mają też pracodawcy. Korporacje posiadające oddziały w dużych miastach akademickich, jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Rzeszów, co roku proponują studentom staże i praktyki. Ich programy są dobierane tak, żeby obie strony mogły jak najlepiej się poznać. Pracodawcy z reguły wykazują się elastycznością i pozwalają studentom tak dobierać czas obecności w firmie, żeby mogli go pogodzić z nauką, pisaniem uczelnianych projektów i przygotowaniami do obrony dyplomu i pracy magisterskiej.

Firmy mają w tym swój cel – wśród stażystów i praktykantów szukają przyszłych pracowników. Postępuje tak między innymi amerykańska firma SolarWinds, która co roku zaprasza do swojego krakowskiego oddziału liczną grupę studentów. Wielu z nich podpisuje po stażu pierwszą umowę o pracę. SolarWinds szuka w ten sposób ludzi z pasją, przede wszystkim programistów .NET ze znajomością języków C#, Java®, JavaScript®, Ruby, Go oraz Python®. Doskonale, jeśli mają doświadczenie w pracy lub (jeszcze lepiej) programowaniu w środowisku Azure®.

Na początku najważniejsze jest zainteresowanie programowaniem, ogólna znajomość metodologii i praktyczne doświadczenie w programowaniu w jakimś języku. SolarWinds i inni pracodawcy co raz częściej zakładają, że przyjmując do pracy zdolnych absolwentów, sami wykształcą sobie doświadczonych pracowników z takim zakresem wiedzy i zestawem umiejętności, jaki jest najbardziej potrzebny. Takie podejście ma sens przede wszystkim wtedy, gdy firmy chcą związać pracowników ze sobą na dłużej, otwierając przed nimi nie tylko możliwości szkolenia i doskonalenia, ale także pespektywę awansu. Korzystają na tym obie strony: pracownik może liczyć na spokojny rozwój i pewne zarobki, a pracodawca wie, że pieniądze, które inwestuje w kształcenie pracowników, mają szansę się zwrócić.